Zbiory

Załatwiaczka

 

(Fabryka Słów 2007)

 

(10kB)

Emigracja inaczej? Załatwi ci to „Załatwiaczka”.

Urocza młoda Polka, która wygrywa nawet konkurs Miss Studentów, wyjeżdża do Exeter na studia. Jednak co dobrze się zaczyna, skończyć się może… dziwnie.

Małgorzata dostaje bowiem propozycję nie do odrzucenia: otrzyma w spadku dom po pewnej miłej staruszce, o ile przejmie po niej pracę… załatwiaczki.

Od tego momentu biega z telefonem przy uchu, zamienia szpilki na trampki a seksowną spódniczkę na ogrodniczki z pojemnymi kieszeniami. Bo kiedy ktoś powie:„załatw mi”, nie może wykręcić się od zlecenia. Nie, nie potrwa to długo…Zaledwie dziesięć lat!

Nowy zbiór opowiadań Mileny Wójtowicz z życzliwym humorem penetruje środowisko czarodziejów, wróżów, czytaczy marzeń, wampirów i innych specjalności branży magicznej.

 

więcej na stronie wydawcy

 


komentarze 3

  1. Przemek napisał(a):

    Jestem połowie i dopiero teraz się dowiaduję, że to zbór opowiadań, a nie powieść :)))))))))))

    • Selket napisał(a):

      Ja też dopiero po jakimś czasie się zorientowałam :D Zwykle tak szybko wgryzam się w treść, ze zapominam spojrzeć na tytuł opowiadania, rozdziału, a czasem i książki :P Przez pewien czas się zastanawiałam „Po kiego gnoma autorka w kółko powtarza te wyjaśnienia o lekach/czarodziejach/itp.?” A potem dopiero przyszło mi do głowy „Zaraz, to tak jakby…” i dopiero wtedy się przyjrzałam i zorientowałam się, że to zbiór opowiadań :D

  2. Selket napisał(a):

    Właśnie jestem „po”. Muszę przyznać, że gdy dwoje przyjaciół zobaczyło mnie z „Załatwiaczką” w ręku, unisono odradzili czytanie. Cieszę się, że nie posłuchałam. Chociaż książka nie wbija w fotel, czytało się ją bardzo przyjemnie i z zaskoczeniem stwierdziłam, że ciągnęło mnie, by czytać dalej, ciekawiło, co będzie dalej? Jaka kolejna przygoda? Jakie następne zlecenie? Jak się rozwiną wątki postaci? Jaki jeszcze rąbek tajemnicy „branży” zostanie uchylony? I chętnie siadałam znów do lektury.

    Bardzo podoba mi się pomysł na taką rzeczywistość alternatywną, na postaci i organizacje z „branży”.

    A na koniec szkoda, że już koniec. Niedosyt, ale…

    Podobno powstaje druga część. Z jednej strony czekam z ciekawością, z drugiej – z obawą, bo wiele kontynuacji dobrych książek okazywało się być tylko słabymi, cienkimi już i rwącymi się od naciągania w serię, produkcyjniakami. Dlatego – trzymam kciuki za pisarkę i życzę powodzenia .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × one =