Archive for Wytwórczość

Antologia »Science fiction po polsku«

Nie wiem jeszcze kiedy, ale wiem gdzie, kto i z kim.

 

Tekst – mam wrażenie – trochę inny od dotychczasowych, bo eksperymentować lubię nie tylko w kuchni. :)

 

Załatwiaczka 2 – wyjaśnienie

Będzie.

 

Nie mam pojęcia kiedy, bo pisanie tej książki z różnych powodów idzie mi jak po grudzie. Najpierw kłody pod nogi rzucały mi warunki zewnętrzne, teraz się męczę jak nieboskie stworzenie z przyczyn wewnętrznych, bo zwyczajnie tej baby nie lubię. I nie mam pojęcia od której strony ją ugryźć, żeby jej moim nielubieniem za bardzo nie skrzywdzić, ale też siebie przy pisaniu nie zamęczyć. Liczę, że pewnego dnia po prostu doznam iluminacji i od kopnięcia wena* wszystkie moje problemy znikną.

 

Ale drugi tom będzie. Pal licho podpisaną umowę, Czytelnikom jestem to winna.

 

Więc warczę i piszę. Co jakiś czas robię sobie przerwy na coś przyjemniejszego, co wydłuża co prawda proces powstawania Załatwiaczki, ale za to przynosi plon w postaci opowiadań i stanowi coś w rodzaju twórczego urlopu.

 

Obiecuję się spowiadać z postępów – w ramach motywowania samej siebie. :)

 

*Wenę płci żeńskiej zostawiam poetom tudzież pisarzom płci odmiennej od mojej.

Skleroza boli

Chyba jednak nie dam rady napisać drugiego tomu „Załatwiaczki” bez czytania pierwszego.

Foch.

Foch skierowany na mnie sprzed paru lat, było sobie nie komplikować życia i fabuły i pisać:

1. dzieła maksymalnie jednotomowe;

2. wyposażone w ograniczoną ilość bohaterów – troje to już naprawdę tłum;

3. z ładną, linearną fabułą i ograniczonymi dekoracjami.

„Załatwiaczka”, wersja okrojona:

Małgosia, Ben i Phillip siedzą przy stole w pustym pokoju.

– Nienawidzę cię – mówi Ben.

– Mam to gdzieś – odpowiada Phillip.

– Dajcie mi wszyscy święty spokój! – wrzeszczy Małgosia i wybiega z płaczem.

Kurtyna.

A teraz, odreagowawszy, mogę wziąć się za przerabianie po raz n-ty pierwszego opowiadania z drugiego tomu. Zacznę od tytułu.